lektury online

Motyw pieniędzy

powrót »

Wynalazek Fenicjan zrewolucjonizował handel, całą gospodarkę, przyspieszył rozwój cywilizacyjny antycznego świata. Zarazem jednak posiadanie, gromadzenie pieniędzy stało się wielką ludzką namiętnością, która równie często skłaniała do ciężkiej pracy, godnej pochwały oszczędności, co rabunków, zbrodni, bezlitosnego wyzysku. Wielu pisarzy różnych epok (np. romantyków, modernistów) wyrażało się o pieniądzach z pogardą, uważało je za symbol najprymitywniejszych aspiracji człowieka, których nie można pogodzić z pełnią życia duchowego. Ponieważ od tysiącleci pieniądze towarzyszą człowiekowi (praktycznie bez ich posiadania nie można utrzymać się przy życiu), zagadnienia ich zdobywania, budującej lub niszczącej siły, wpływu na ludzkie postawy, miejsca w systemie wartości pozostają przedmiotem uwagi .literatury.
Mitologia.
By zmarły mógł zapłacić w podziemnym świecie przewoźnikowi Charonowi za przeprawienie go przez rzekę Styks (zatem by znalazł się w miejscu wiecznego pobytu) wkładano mu w usta obola, drobną monetę.
Biblia.
Zawarte w Starym Testamencie wzmianki o pieniądzach dotyczą zarówno cen, finansowych zobowiązań (przede wszystkim wobec świątyń), jak i fałszowania monet - pojawiły się one w Izraelu po okresie wygnania babilońskiego. W okresie Nowego Testamentu na ziemiach żydowskich sita rzeczy w obiegu były przede wszystkim pieniądze rzymskie. Najbardziej znana opowieść, w której pojawiają się pieniądze to dzieje zdrady Judasza, który za wydanie Chrystusa miał otrzymać trzydzieści srebrników. Według tradycji, dręczony wyrzutami sumienia, zwrócił je kapłanom i następnie powiesił się.
Molier Skąpiec.
Harpagon to sześćdziesięcioletni bogaty mieszczanin paryski, wdowiec, o którego pozycji społecznej, zajęciach, pochodzeniu dowiadujemy się niewiele. Na pewno zajmował się lichwą, pożyczaniem pieniędzy na wysoki procent. W życiu wszystkim byty dla niego pieniądze, dla nich byt gotów do popełnienia każdej niegodziwości. To człowiek niebywale pazerny, chciwy, przy tym nieprawdopodobny skąpiec, krętacz, awanturnik, ktoś pyszny, pozbawiony serca dwuli-cowiec bez żadnych skrupułów. Starał się oszczędzać na wszystkim - podkradał nawet owies własnym koniom. Byt złym ojcem, skąpił dzieciom pieniędzy na podstawowe wydatki. Jeszcze gorzej traktował służbę. Patologiczne skąpstwo uczyniło z niego człowieka wręcz chorego, maniaka opanowanego żądzą zdobywania pieniędzy i niewydawania ich, chociaż tego ostatniego wymagała jego pozycja społeczna. Zdawał sobie sprawę ze swej przywary, próbował ją ukrywać. Harpagon (to stówo greckie, później zlaty-nizowane, oznaczające drapieżnego, z zakrzywionymi szponami, chciwca) jest uosobieniem skąpstwa. Postacią odrażającą, w przypadku której tylko jedna cecha charakteru określa wszystkie zachowania, uczucia. Harpagon bywa śmieszny, ale też groźny, odrażający, nawet tragiczny. Cały świat, rodzinę widzi przez pryzmat szkatułki zawierającej monety, których utraty panicznie obawia się.
Juliusz Słowacki Kordian.
w James Parku w Londynie, Kordian wspomina nieudane samobójstwo. Rozmawia z cynicznym Dozorcą, który wyraziście uświadamia mu, że społeczeństwem rządzą pieniądze mogące otworzyć drogę do wszelkich godności. Rodząca się cywilizacja pieniądza jest oparta na zakłamaniu, a nie autentycznych wartościach moralnych lub społecznych. Z kolei we Włoszech Kordiana pociąga Wioletta jako kobieta, podziwia jej ciało. Gdy, dokonując próby uczucia, mówi, że przegrał cały majątek, wszystkie pieniądze, Włoszka traci zainteresowanie Polakiem. Miłość traktuje jako rodzaj handlu, nie jest ona w tym przypadku bezinteresownym uczuciem łączącym dwoje ludzi - miłość zmysłowa reprezentowana przez kobiety interesowne może tylko rozczarować.
Bolesław Prus Lalka.
Wokuiski pochodził z zdeklasowanej szlachty. W młodości pracował (do czego zmusiła go bieda stale procesującego się ojca), próbował uczyć się, udzielał korepetycji, zajmował wynalazkami. Po niecałym roku porzucił studia w Szkole Głównej, wziął udział w powstaniu styczniowym, po jego zakończeniu został zesłany na Syberię. Poznał Rosjanina Suzina, dzięki któremu dorobił się niewielkiego majątku. Do kraju powrócił w 1870 roku, rok później ożenił się z Małgorzatą Minclową, zamożną wdową po sklepikarzu. W 1875 umarła Minclową, a Wokuiski z 30 tysiącami rubli rozpoczął samodzielną karierę kupca. W 1887 roku niespodziewanie wyjeżdża na Bałkany, gdzie toczy się wojna. Wraca po ośmiu miesiącach jako posiadacz ogromnej fortuny zarobionej na dostawach dla wojska - w tym momencie zaczyna się zasadnicza, współczesna akcja Lalki. Życiowa konieczność zmusiła Wokulskie-go do zostania kupcem, przedsiębiorcą na ogromną skalę, co wtedy wśród Polaków byto rzadkością. Zdobył fortunę nie tyle dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności (poznanie Suzina, wojna rosyjsko-turecka), co za sprawą predyspozycji do robienia interesów, przedsiębiorczości, niezwykłej inteligencji, umiejętności przewidywania, odwadze i stałej gotowości do podejmowania nawet największego ryzyka. Miłość do Izabeli Łęckiej zmieniła wszystko w życiu Wokulskiego. Bezskutecznie, czasami niezręcznie, próbował za pomocą pieniędzy kupić uczucie zubożałej arystokratki. Równocześnie zaniedbywał własne interesy Powieść Prusa mówi również o rodzącym się polskim kapitalizmie, który prowadzi do deklasacji znacznej części arystokracji, z posiadania kapitału czynni niezbędny warunek posiadania takiej a nie innej pozycji społecznej, ale w tym przejściowym okresie wciąż bardzo istotne jest samo pochodzenie człowieka. Zarazem arystokracja zupełnie nie umie odnaleźć się w nowej sytuacji ekonomicznej, czego najlepszym przykładem jest Tomasz Lęcki. Część wielkiego majątku jego rodziny została skonfiskowana po powstaniu, resztę pan Tomasz po prostu roztrwonił. Pozostała mu tylko kamienica, na hipotece której ciążyły ogromne długi. Było to stanowczo za mato, by nadal podróżować po Europie, prowadzić wystawne życie, przyjmować gości, nawet zapewnić posag córce. Wszystkie nadzieje materialne wiąże z Wokulskim, który pozwala mu nawet wygrywać ze sobą w karty, by hipokryta Łęcki miał z czego utrzymywać dom. Pan Tomasz nie ma nawet bladego pojęcia o ekonomice, finansach, realnym stanie swego posiadania, a raczej zadłużenia. Uważał się przy tym za zręcznego inwestora.
powrót »