lektury online

Motyw miasta

powrót »

Miasto w literaturze może symbolizować względnie bezpieczne miejsce oddzielone od wrogów murami, centrum postępu cywilizacyjnego, kultury, handlu, ośrodek życia politycznego i społecznego. Ale równie często bywa znakiem moralnego upadku, zła, władzy pieniądza. Wraz z rozwojem tendencji antyurbanistycznych (urbanizm to fascynacja miastem), uznano, że życie w miejskim tłumie, pośpiechu jest sprzeczne z naturalnymi potrzebami człowieka. Miasto, w literaturze polskiej aż do XIX wieku będące rzadkim tematem literackim, wciąż ma swych zwolenników i nieprzejednanych wrogów, którzy chętnie kontrastowo zestawiają je z rzekomą sielanką, autentyzmem wsi. Miasta prowincjonalne, szczególnie kresowe, z ich niespiesznym tempem życia, przywiązaniem do tradycji zawsze stanowią interesujące dla autorów miejsca, w ich realiach dokonuje się nieraz bardzo ciekawych analiz funkcjonowania zamkniętych, małych społeczności, które niekiedy odeszły już w przeszłość. Mitologia. W greckich mitach przywołuje się wiele miast, są to przede wszystkim największe ośrodki starożytnego świata, często mia sta-państwa (polis), np. mitologiczny przekaz przypisuje herosowi Tezeuszowi połączenie dwunastu gmin w jedno miasto-państwo Ateny. Różne miasta byty szczególnie miłe niektórym bogom, stanowiły centra ich kultu. Atena opiekowała się wszystkimi miastami, ale szczególną czcią otaczano ją w Atenach, których byta opiekunką, gdzie miała wspaniałe świątynie, posągi. Także sami bogowie (i inne postaci mityczne, np. herosi), według mitologii, zakładali liczne miasta, np. założycielem Sparty miał być Lakedajmon, syn Zeusa. Rzym, według mitologii, założyli herosi Romulus i Remus, których matką była Rea Si-lvia, a ojcem bóg Mars. Amulius skazat Reę na śmierć za złamanie ślubów czystości, bliźniaków zaś kazał puścić w koszyku na wody Tybru. Chłopcy nie utonęli, fale wyrzuciły koszyk u stóp jednego ze wzgórz przyszłego Rzymu. Dzieci wykarmita wilczyca, już dorośli bracia postanowili założyć miasto na brzegach Tybru, Romulus wyznaczył jego granice i gdy Remus je przekroczył, zabił go. By spowodować rozwój miasta, porwano Babinki (brakowało kobiet), co stało się przyczyną krwawej wojny z Sabinami. W czasach Cesarstwa Rzymianie czcili boginię imieniem Roma, przedstawianą jako kobieta w skrzydlatym hełmie. Każde miasto rzymskie posiadało swoje penaty i lary, bóstwa opiekujące się nim. Penaty "wiecznego miasta" wyobrażano sobie jako dwóch siedzących młodzieńców. W religii starożytnego Rzymu każdy człowiek miał swojego geniusza (źródło życia zapewniające ciągłość rodu), miało go też wszystko, co istniało - na szczycie hierarchii pozostawał geniusz Rzymu i geniusz ludu rzymskiego.
Homer Iliada.
Akcja Iliady rozgrywa się w dziesiątym roku oblężenia Troi, pod koniec wojny która wybuchła po uprowadzeniu przez Parysa (syna Priama, króla Troi) Heleny, żony króla Sparty Menelaosa. Grecy uważali wojnę trojańską za wydarzenie historyczne, mające miejsce pomiędzy XIV a XII wiekiem przed naszą erą, czyli w tak zwanej epoce mykeńskiej - miasto Mykeny było ważnym centrum poli-tyczno-gospodarczym. Dzisiaj twierdzi się, że część epopei trojańskiej ma charakter historyczny, niemniej nie należy uważać poematu Homera za wiarygodne źródło historyczne. Nie wiadomo, czy wielka wojna trojańska o Helenę rzeczywiście miała miejsce, czy też byta zaledwie zbrojną potyczką. Bez wątpienia istniało miasto Troja - ważne centrum polityczne i - jak się ostatnio sądzi - także handlowe, gospodarcze. Troja - zwana też Ilion, od imienia legendarnego założyciela Ilosa, przodka Priama, to miasto w Troadzie, pomiędzy rzekami Skamander (u jej ujścia) i Simo-eis (dzisiejsza Turcja). Wykopaliska rozpoczęte przez Schlieman-na w 1870 roku odsłoniły dziewięć warstw osadniczych na wzgórzu Hissarlik - warstwę siódmą uważa się za Troję Priama. Została ona zniszczona przez pożar około 1200 roku przed naszą erą. Opierając się na chronologii greckiej można przyjąć, iż Troja została zburzona w 1184 roku. Prawdziwość wielu wydarzeń ukazanych w Iliadzie potwierdziły niedawno prowadzone przez prof. M. Korfmanna prace wykopaliskowe. Widziana w ich świetle Troja byta wielkim miastem z licznymi domami, świątyniami, ulicami, otaczały ją obronne mury.
Biblia.
W Starym Testamencie za miasto uważano każde osiedle otoczone murami, a najstarszym odkrytym w Palestynie miastem jest starotestamentowe Jerycho o imponujących murach obronnych i ogromnej wieży strażniczej. Jerozolima (święte miasto żydów, chrześcijan i muzułmanów - z tego miasta został wzięty do nieba prorok Mahomet) w czasach Salomona mogła liczyć do 6000 mieszkańców. Bezpośrednio przed narodzeniem Chrystusa zaczęto w Palestynie budować miasta na wzór rzymski, z szerokimi brukowanymi ulicami, teatrami, akweduktami, łaźniami i okazałymi willami. Rzymskie miasta, od Palestyny po Azję mniejszą, stały się ośrodkami ewangelizacji prowadzonej przez apostołów. Często przywoływanym w Biblii miastem byt Babilon, największe miasto w Mezopotamii, wielkie centrum gospodarcze i kulturalne. Z reguły Żydzi uważali je za narzędzie kary Bożej na Judę (babilońska niewola, czyli wygnanie; w Apokalipsie św. Jan pomieścił straszną wizję Wielkiego Babilonu, stolicy grzechu), w Nowym Testamencie nazwa Babilon stanowi także kryptonim wrogiego chrześcijanom Rzymu. To w Babilonie próbowano wznieść wieżę sięgającą nieba, a Bóg za karę pomieszał budowniczym języki. Betlejem jest starym, niewielkim miastem, które Ewangelie uważają za miejsce narodzin Chrystusa. Sodomę i Gomorę wspomina się w Biblii jako miasta niegodziwości, rozpusty i grzechów, które sprowadziły na nie gniew Boga, zostały zniszczone przez ognisty deszcz. Najważniejszym miastem w Biblii jest Jerozolima (Królestwo Boże, Miasto Żyjącego Boga, Nowe Jeruzalem, Niebieskie Jeruzalem - to tylko niektóre z biblijnych określeń), którą wymienia się już w egipskich tekstach z XX wieku przed Chrystusem. Dawid przeniósł tam swoją stolicę z judzkiego miasta Hebro-nu, sprowadził Arkę Przymierza, zaś Salomon zbudował wielką świątynię. Tuż za murami Jerozolimy, na małym wzgórzu Kalwaria, odbyta się kaźń, ukrzyżowanie Chrystusa. Jerozolima była centrum religijnym ludu izraelskiego, idealny obraz tego miasta pojawia się w pismach proroków, a nowe Jeruzalem jest dla chrześcijan symbolem ostatecznej zbawczej mocy Boga. To miasto ma stać się miejscem spotkania wszystkich ludzi z Bogiem. Jak pisał św. Augustyn: Dz/w miłości budowały dwa Państwa. Miłość wtasna aż po pogardę Boga budowała Miasto ziemskie. Mitość Boga aż po wzgardzenie samym sobą budowała Miasto niebieskie.
Bolesław Prus Lalka.
Lalka to bardzo rozległa panorama życia w Warszawie końca XIX wieku. Utwór prezentuje różne grupy (także napięcia na tle politycznym, religijnym, narodowościowym - choćby antysemityzm), warstwy społeczne, pokazuje, jak zróżnicowane pod względem społecznym było owo społeczeństwo (nie zapomina nawet o rodzącym się ruchu socjalistycznym), Kapitaliści, finansiści, kupcy (Wokulski) -właściwie tylko ci ludzie w ówczesnej Polsce mieli pieniądze. Zaczęli więc być dopuszczani do "dobrego towarzystwa", które najczęściej utrzymywało się z nędznych resztek dawnych fortun. W tej grupie byty osoby światłe, prężne, wyróżniające się rozległością horyzontów - jak sam Wokulski. Mieszczaństwo niemieckie (rodzina Minc-łów) - ludzie o rozlicznych zaletach: pracowici, oszczędni, uczciwi, rzetelni, skromni, moralni, na zasadach patriarchalnych traktowali swych pracowników, byli wobec nich surowi, ale też opiekuńczy (młody Rzecki - Mincel). Najczęściej szybko oraz chętnie ulegali polo-nizacji, stawali się produktywną, bardzo wartościową częścią polskiego społeczeństwa. Mieszczaństwo polskie (ajent Szprot, radca Węgrowicz, subiekci Wokulskiego, Deklew-ski) - jest w powieści jakby zaprzeczeniem mieszczaństwa niemieckiego, to ludzie z reguły niezbyt pracowici, pozbawieni inicjatywy, wręcz nieudolni, wyróżniający się natomiast konserwatyzmem, obawą przed nowoczesnością, grupa pod względem ekonomicznym słaba, pozbawiona większych kapitałów możliwych do zainwestowania w rozwój przemysłu, handlu. Mieszczaństwo żydowskie (stary Szlang-baum i jego syn) - ludzie bardzo energiczni, zaradni, przedsiębiorczy, zawsze gotowi do wszelkich interesów, które niekoniecznie muszą być uczciwe. Dysponują znacznymi środkami finansowymi, inwestują je, a nie wykorzystują, by żyć w luksusie. Systematycznie opanowywali tę część handlu, która wcześniej należała do Polaków (choćby sam sklep Wokulskiego). Miejska biedota (Węgielek, bracia Wysoc-cy, ludzie z Powiśla) - wypada do niej zaliczyć zarówno służbę, część rzemieślników, drobnych przestępców, prostytutki, osoby bez stałego zajęcia, ale także i niektórych studentów. Ciężka praca pozwala im tylko marnie wegetować, a nadzieje na awans społeczny są praktycznie bezzasadne. Tej grupie należało natychmiast pomóc.
Maria Konopnicka Mendel Gdański.
Mendel byt mieszkańcem Warszawy (nazwisko "Gdański" miało zasugerować cenzurze, że akcja toczy się w Prusach, nie w zaborze rosyjskim): kochał to miasto, uważał się za jego skromną część, byt szanowany przez sąsiadów: Un Żyd jest w to miasto urodzony, w to miasto un żyje ze swojej pracy, w to miasto ma grób ojca swego i matki swojej, i żony swojej, i córki swojej. Jednak dla uczestników antyżydowskich pogromów nie miało to żadnego znaczenia: ktoś byt zły tylko dlatego, że urodził się Żydem. Fanatyczny tłum pozbawił Mendla poczucia trwałej wspólnoty z miejską społecznością, w której, a nie obok której, chciat żyć.
Albert Camus Dżuma.
Oran sprzed zarazy, która zmieniła wszystko w jego życiu, jawi nam się jako spokojne, wręcz szare i banalne miasto, takie, jakich tysiące rozsiane są po całej Ziemi. Także jego obywatele to zwykli ludzie, zajęci swoją pracą i standardowymi przyjemnościami. Zdaniem samego autora: Są miasta i kraje, gdzie ludzie od czasu do czasu podejrzewają istnienie czegoś innego. Na ogólnie zmienia to ich życia. Ale zaznali podejrzeń, a to zawsze jest wygrana. Natomiast Oran jest wyraźnie miastem bez podejrzeń, to znaczy miastem całkowicie nowoczesnym (...) To miasto pozbawione malowniczości, roślinności i duszy, w końcu staje się odpoczynkiem i człowiek zapada tu wreszcie w sen.
Michait Bułhakow Mistrz i Małgorzata.
Woland przybywa do Moskwy, która powoli zapomina o krwawych wydarzeniach okresu rewolucji, ma już za sobą lata gospodarczej liberalizacji, częściowo wolnego rynku (tak zwany Nowy Ekonomiczny Plan) i znajduje się na etapie pełnego rozkwitu instytucji komunistycznego państwa. Biurokracja zostaje doprowadzona do absurdu: o wszystkim decydują urzędnicy niższych lub wyższych szczebli, na wszystko trzeba mieć zgodę odpowiedniej instancji, mnożą się różnego rodzaju zarządy, w których pozorują pracę tysiące ludzi. Prawdą jest tylko to, co zostało potwierdzone urzędowym pismem z pieczęcią. Załatwienie nawet najdrobniejszej sprawy staje się wielkim problemem, naturalnie kwitnie tapówkarstwo, bierze każdy, komu cokolwiek się ofiaruje. Człowiek bez znajomości jest nikim, niczego w życiu nie osiągnie, a jego racje, argumenty nie mają żadnego znaczenia. Przyzwoite życie mogą zapewnić sobie jedynie kombinatorzy, oszuści, ludzie, od których zależy los innych. Życiem zbiorowym rządzi obłuda, strach, zakłamanie oraz głupota, bezmyślność. W Moskwie (chociaż na tle nędzy całego kraju i tak jest ona oazą dostatku) niewiele się kupuje, brakuje praktycznie wszystkiego, zatem dobra materialne są centralnie rozdzielane, przydzielane wybranym. Oczywiście, istnieje czarny rynek, a każdy pracujący w handlu, może zgromadzić wielki majątek -niczym bufetowy Andrzej Fokicz. Ludzie wykazują niebywałą inwencję w omijaniu bzdurnych przepisów, np. próbując załatwić sobie przyzwoite mieszkanie (mieszkano głównie wtzw. komunałkach, gdzie parę rodzin zajmowało jedno mieszkanie ze wspólną kuchnią i łazienką). Moskwa jest realnością równie groźną, co absurdalną. Grozę sytuacji Bułhakow sygnalizuje bardzo dyskretnie, poprzez delikatne aluzje, niedopowiedzenia. Natomiast całą absurdalność życia w stolicy światowego proletariatu odsłania przybycie do miasta Wolanda i jego świty Diabelskie sztuczki doskonale komponują się z nienormalnością tego, co uznaje się za normalne, wielu czynów dokonanych przez ekipę Wolanda nie można racjonalnie wytłumaczyć, ale przecież prawom logiki nie poddają się również liczne decyzje, zalecenia radzieckich władz. Woland nie przynosi do Moskwy zła, jest go już tam wystarczająco dużo przed przybyciem szatańskiej ekipy która jedynie uzewnętrznia ową nieprawość, pozwala dostrzec ją ludziom przez lata otoczonym przez zto i jakby przyzwyczajonym do niego, uważającym je za coś oczywistego, naturalnego. Paradoksalnie to szatan przypomina o moralności, sprawiedliwości: diabelski ogień niszczy i zarazem oczyszcza, a Woland karze wyłącznie winnych - nawet śmiercią, jak w przypadku donosiciela Meigela
Miron Białoszewski Pamiętnik z powstania warszawskiego.
Utwór relacjonuje, z punktu widzenia zwykłego człowieka, nie żołnierza, przebieg zagłady miasta w następstwie powstania warszawskiego. Miasto ginie każdego dnia, dzielnica po dzielnicy, ulica po ulicy, dom po domu, Warszawa systematycznie sypie się, ubywa jej. Staje się gigantyczną masą gruzu, pod nim, w piwnicach szukają schronienia mieszkańcy miasta. Panuje ogólne przerażenie, groza, chaos i tak też Biatoszew-ski opowiada o zniszczeniu stolicy: bez fabuły, przypominając kolejne epizody, zapisując luźne skojarzenia. Po klęsce powstania tysiące ludzi opuszcza swe rodzinne, unicestwione miasto - jakby w obliczu Sądu Ostatecznego.
powrót »