lektury online

Motyw kariery

powrót »

Kariera, dążenie do niej, ma w polskiej literaturze (ale i w polskim życiu zbiorowym, tradycji z reguły wzorzec negatywny, jest czymś podejrzanym, raczej nie świadczącym o moralności bohatera dążącego do awansu społecznego, zawodowego, finansowego.
W naszym piśmiennictwie od wielu, wielu lat wyżej cenieni od ludzi szeroko rozumianego sukcesu są moralnie nieskazitelni nieudacznicy, którzy mieli szlachetne intencje, ale niczego nie dokonali, ponieśli klęskę w zmaganiach ze światem, złem. W prozie i dramaturgii uzewnętrznia się nie tyle samozaparcie, ambicję, pracę nad sobą, wyrzeczenia na drodze ku karierze, co negatywne zjawiska, cechy związane z tzw. karierowiczostwem.
Pozytywne wzorce kariery (szczególnie finansowej) są bardzo rzadkie, co na pewno nie sprzyja kształtowaniu przez literaturę pożądanych postaw.
Adam Mickiewicz - "Konrad Wallenrod":
Bohater tego utworu, przygotowując zemstę na znienawidzonych Krzyżakach, podstępem wspina się po szczeblach władzy w Zakonie. Walter Alf porzuca Litwę, po zabiciu niemieckiego rycerza Wallenroda, przybiera jego imię, wstawia się w walkach z Turkami i Maurami.
Zdobywa uznanie braci, cieszy się ich szacunkiem i zostaje w Malborku wybrany Wielkim Mistrzem Zakonu Krzyżackiego. Doprowadza do rozbicia wojsk Zakonu, popełnia samobójstwo.
Ta postać stała się przykładem możliwości usprawiedliwienia nagannego moralnie czynu (zdrady) wielkim, patriotycznym celem.
Bolesław Prus - "Lalka":
Wspaniałą karierę Wokulskiego - kupca, przekreśliła miłość do Izabeli Łęckiej. Tragizm Wokulskiego wyrasta nie tylko z nieszczęśliwej, niespełnionej miłości. Ma źródło również w wewnętrznym rozdarciu spowodowanym stałą niemożnością podjęcia kluczowych życiowych decyzji oraz - a może przede wszystkim - w odejściu (a nawet zdradzie) od ideałów młodości.
Małżeństwo z Minclową było ceną za wygodne, dostatnie życie. Marząc o sławie uczonego, porzucił tę ideę na rzecz kariery kupca, zdobywania fortuny. Ideały walki o wolność zastąpił dwuznaczną rolą dostawcy zaopatrzenia dla wojska.
Koleje życia, doświadczenia ściśle związane z wielkimi wydarzeniami historycznymi epoki skłoniły Wokulskiego do porzucenia romantycznej wizji świata, podobnych ideałów, Te same czynniki zadecydowały o wielkim rozczarowaniu hasłami pozytywistycznymi.
W końcowych fragmentach powieści Wokulski jest już życiowym bankrutem, wręcz wycofuje się z aktywnego życia, nawet sprzedaje sklep. Nie mogąc spełnić uczucia do Łęckiej i nie umiejąc znaleźć nowego celu w życiu (utraciwszy przy tym zainteresowanie dawnymi), pogrąża się w zniechęceniu, rozgoryczeniu, poczuciu pustki, niespełnienia.
Z zakończenia powieści nie wynika jednoznacznie, co Wokulski wybierze: samobójczą śmierć czy też poświęcenie się nauce, pracę u profesora Geista, która znów mogłaby uczynić jego życie celowym, przywrócić mu sens.
Joseph Conrad - "Lord Jim":
Przełomowym momentem w życiu Jima (miał wtedy dwadzieścia cztery lata) stał się nocny wypadek na "Patnie". Jednorazowy czyn zdeterminował całe dalsze życie Jima. Załamała się morska kariera tego bohatera, stracił oficerski patent (przez pewien czas myślał nawet o zostaniu zwykłym marynarzem lub - przy odrobinie szczęścia - podoficerem). Mimo wszystko to nie wyznaczona przez sąd kara (była łagodna) miała dla Jima zasadnicze znaczenie.
Najważniejszy okazał się wstrząs psychiczny, wewnętrzne załamanie, wyrzuty sumienia, rodzaj obrzydzenia do samego siebie.
Młodzieńcze wyobrażenia o wielkich, heroicznych czynach (już na statku szkolnym widział się w roli bohatera, ale zaprzepaścił pierwszą okazję do wykazania się odwagą, tamto wahanie ma w powieści wymiar symboliczny) pękły niczym mydlana bańka - pozostał mały, tchórzliwy człowiek, który uciekł z miejsca wypadku, odmówił pomocy ludziom powierzonym jego opiece.
Tak właśnie Jim przez lata postrzegał samego siebie. Bezskutecznie próbując uciec (zarówno w sensie dosłownym, jak i rozumieniu przenośnym) od dręczących wyrzutów sumienia, wspomnień, których nic nie mogło zatrzeć.
Stefan Żeromski - "Syzyfowe prace":
Jednym z nielicznych przykładów pozytywnie ujmowanej kariery (w pierwszej kolejności społecznej) w naszej literaturze jest Jędrzej Radek z tej powieści. Był on uzdolnionym chłopskim dzieckiem ze wsi Pajęczyn Dolny, urodzonym w rodzinie najbiedniejszych fornali, służby nie posiadającej ziemi.
Dzięki pomocy korepetytora Antoniego Paluszkiewicza, uczącego w miejscowym dworze, rozpoczął naukę, skończył progimnazjum. Z niesłychanym samozaparciem pokonywał kolejne progi, kończył coraz wyższe klasy gimnazjum.
Radek miał tysiące powodów, by przerwać edukację, zadowolić się skromniejszą posadą, która i tak pozwoliłaby mu wyrwać się z kręgu wiejskiej biedoty. Nie zrobił tego. Był uparty, wytrwały, znosił nawet najgorsze warunki życiowe, głód, nędzę.
Przez całe swe gimnazjalne życie bardzo ciężko pracował -nie tylko sam uczył się, ale i godzinami udzielał korepetycji, które zajmowały mu całe popołudnia, sam mógł uczyć się tylko w nocy. Był zdany wyłącznie na własne siły, na siebie. Nigdy nie zawiódł.
Otoczenie zaledwie sporadycznie udzielało mu pomocy. Częściej było przeciwnie: szlacheckie, inteligenckie dzieci kpiły z niego. Radek dzielnie znosił docinki, złośliwości, umiał też przeciwstawić się im, był konsekwentny w swej drodze ku górze, społecznemu awansowi.
powrót »